Dlaczego warto iść do doradcy zawodowego?

with Brak komentarzy

„Buduj swoją karierę na mocnych stronach, wykorzystuj to, czym jesteś obdarzony, co umiesz, potrafisz najlepiej i szukaj takiego miejsca, gdzie Twój potencjał ma szansę się ujawnić i zaprocentować.”

Wywiad z Magdaleną Perz, Doradcą Zawodowym, Konsultantem Kariery, właścicielką Find Your Own Way

doradca zawodowy konsultant kariery

Dress The Success: Zainteresowała nas Twoja strona internetowa https://findyourownway.pl/ ponieważ wśród wielu coachów obecnych na rynku Ty działasz inaczej. Ty doradzasz, podajesz gotowe rozwiązania dotyczące wyboru ścieżki zawodowej na podstawie testów osobowościowych, zbadaniu mocnych stron. Czy dobrze to rozumiemy?

Magdalena Perz: Zacznę od małego sprostowania. Nie jestem coachem, jestem doradcą zawodowym, konsultantem kariery i choć w pracy z klientem często pracuję coachingowo, to uważam, że jest subtelna różnica między tymi dwiema profesjami. Tę właśnie różnicę wyłapałyście.

Osoba, która do mnie przychodzi po wsparcie w szukaniu odpowiedzi na pytania: „co ja mam robić w swoim życiu zawodowym?”, „jakiej pracy szukać?”, „w którym kierunku się rozwijać?”, po przejściu całego procesu doradczego otrzymuje ode mnie konkretne wskazówki i kierunki rozwoju zawodowego w oparciu o wywiad, zastosowane narzędzie doradcze i oczywiście w odniesieniu do sytuacji osobistej, finansowej, czasowej. Zawsze staram się uwzględnić również te aspekty, szczególnie kiedy doradzam osobom, które już jakiś czas są na rynku pracy, mając za sobą ścieżkę edukacji i doświadczenie zawodowe.

DTS: Czy mogłabyś zatem wyjaśnić, jaka jest różnica pomiędzy pracą coacha a doradcy zawodowego?

MP: Uważam, że na wielu polach praca coacha i doradcy zawodowego jest podobna. Jej celem jest wydobycie potencjału jaki drzemie w kliencie i odkryciu jego umiejętności. Dodatkowo też i coach i doradca zawodowy pomagają w analizie dotychczasowej kariery oraz zaplanowaniu zmiany ścieżki zawodowej w oparciu o mocne strony i talenty oraz w zgodzie z wartościami i potrzebami. Istotna różnica w pracy polega na sposobie realizacji tych powyższych celów.

Coach nie udziela rad swojemu klientowi, uważając, że klienta sam znajdzie odpowiedzi na nurtujące go pytania i wypracuje najlepsze rozwiązania dla siebie. Coach towarzyszy, pomaga zadając odpowiednie pytania.

Doradca zawodowy w moim odczuciu działa w bardziej ustrukturyzowany sposób. Na początku też definiuje cele spotkania i wyzwania jakie stoją przed klientem, też zadaje pytania, zmusza do refleksji, ale w swojej pracy jest bardziej dyrektywny. Z racji tego, że posiada on wiedzę na temat poszczególnych branż, wie jakie trendy panują na rynku, w jakim kierunku rozwija się gospodarka, może wskazywać swojemu klientowi konkretne zawody i stanowiska, na jakie może on aplikować. Ma odpowiednią wiedzę i może przybliżyć specyfikę danego zawodu, wymagania, co jest niezwykle istotne w przypadku osób, które wkraczają lub powracają po jakiejś przerwie na rynek pracy lub przygotowują się do przebranżowienia. Dodatkowo doradca zawodowy częściej korzysta z testów kompetencyjnych, które pozwalają na precyzyjniejsze zdefiniowanie potencjału danej osoby, bo jednak w oparciu o zwalidowane i zweryfikowane narzędzia doradcze.

 

DTS: Doradzasz wyłącznie młodym ludziom dokonującym wyboru ścieżki zawodowej, czy również osobom dojrzałym zastanawiającym się nad przekwalifikowaniem?

MP: Zdecydowana większość moich klientów to właśnie osoby dojrzałe, które są już na rynku pracy wiele lat, mają już za sobą pewne osiągnięcia, ale gdzieś w środku czują, że w obecnej pracy nie do końca mają szansę na wykorzystanie swojego potencjału, czy też chciałaby spróbować czegoś nowego. Przychodzą do mnie albo z pomysłem na siebie, żeby zweryfikować i sprawdzić, czy to dobry kierunek, czy to, co chciałaby robić, co zaczęło ich interesować, ma szansę się urealnić.

Są też osoby, które po latach pracy w jednym miejscu albo na podobnych stanowiskach chciałaby sprawdzić i potwierdzić swoje mocne strony, talenty i umiejętności oraz dowiedzieć się od kogoś bezstronnego, co ewentualnie mogłyby jeszcze robić w swoim życiu, jak się do takiej zmiany przygotować, jakie podjąć kroki, jakie wyzwania mogą się pojawić, nad jakimi przekonaniami muszą popracować, aby ewentualny proces przekwalifikowania powiódł się. Oczywiście niekoniecznie po zakończeniu procesu doradczego tę zmianę w swoim życiu wprowadzają od razu, ale powoli, w zgodzie ze sobą, jakieś kroki podejmują, żeby ewentualnie w przyszłości na taką zmianę być gotowym.

Moim klientami są też ludzie młodzi, przed rozpoczęciem studiów, aby doradzić im w wyborze odpowiedniego kierunku. Często przychodzą też studenci, którzy mają wątpliwości, czy na pewno wybrały dobre studia.

 

DTS: Czy w Polsce często się zdarza, że osoby z wieloletnim stażem pracy postanawiają się przekwalifikować, czy są to raczej sporadyczne przypadki?

MP: Odnoszę wrażenie, że coraz więcej osób pyta się siebie, czy aby na pewno są w dobrym miejscu, jeśli chodzi o rozwój ich życia zawodowego. Często te osoby dotarły już do najwyższego, możliwego stanowiska w swojej firmie, albo struktura jest tak spłaszczona, że nie ma szans na jakiś awans, a oni mają poczucie, że chcieliby więcej, chcieliby spróbować czegoś nowego, albo zadają sobie pytania, czy to wszystko, co mogę i będę robił do końca życia.

To nie zawsze zaraz wiąże się z koniecznością zmiany zawodu, branży. Czasem klient przychodzi do mnie z jakąś wizja na zmiany, pytaniami, a moją rolą jest po pierwsze pokazanie mu, co przez lata edukacji, pracy zgromadził w formie doświadczenia i umiejętności oraz co może z tym zrobić, jakie jeszcze działania podjąć, aby być bardziej konkurencyjnym na rynku pracy.

W procesie doradczym może okazać się, że wystarczy dokształcenie się w jakimś, tylko niewielkim obszarze, aby móc wykorzystać dotychczasowe doświadczenie gdzie indziej. Albo konieczne jest poprawienie komunikacji w jakimś języku, żeby przejść na inne bardziej rozwojowe stanowisko.

Wiele osób przychodzi do mnie z takim poczuciem konfliktu wartości. To znaczy, z jednej strony są w takim miejscu, gdzie ich potencjał intelektualny, doświadczenie ma szansę wybrzmiewać, ale z drugiej strony tempo pracy, formuła, brak czasu na własne pasje, zainteresowania, mocno im doskwiera. Jeszcze ileś lat temu „dali by się pokroić” za swoje stanowisko, a dzisiaj już czują, że chcą wolniej, inaczej, na swoich zasadach. I tu też jest przestrzeń do pracy z klientem. Czyli gdzie i jak szukać pracy, na jakich warunkach, aby robić to, w czym są dobrze, ale jednocześnie być ze sobą w zgodzie.

 

DTS:  Testy kompetencyjne, o których wspomniałaś, są obarczone błędem, czy mogą się różnić od dnia? Czy zależą od nastroju osoby, która się do Ciebie zgłasza?

MP: Trudno mi mówić tutaj o wszystkich dostępnych narzędziach, bo jest ich tak wiele na rynku i każde bada trochę co innego. Jedne są lepsze, inne gorsze, droższe, tańsze.

Na pewno nie powinno się przeprowadzać samego procesu doradczego czy też z użyciem jakiegokolwiek narzędzia z osobą, która jest w jakiejś sytuacji kryzysowej, bliska depresji lub w depresji. To zdecydowanie może zakłócić wyniki takiego badania jak i samego procesu. Doradca zawodowy po wstępnym wywiadzie jest w stanie to wyłapać i wtedy lepiej skierować taką osobę albo do psychiatry, jeśli widzimy, że to poważna sprawa albo do psychologa, bo być może do przepracowania jest jakiś problem, strata np. pracy, nieudanego awansu itd.

Dobre i skuteczne narzędzie do badania, tu mogę odnieść się do kompasu kariery, z którym na codzień pracuję, powinno być tak zwalidowane i sprawdzone, że nastroje czy gorszy humor badanego nie powinien wpływać na wyniki badania.

 

DTS:  Jeśli nasz wymarzony zawód nie jest zgodny z naszym profilem osobowościowym, czy oznacza to wyrok? Czy osoba, która nie ma typowych predyspozycji do danego zawodu może go z powodzeniem wykonywać, czy raczej będzie to dla niej trudna droga?

MP: Ja mam taką zasadę. Buduj swoją karierę na mocnych stronach, wykorzystuj to, czym jesteś obdarzony, co umiesz, potrafisz najlepiej i szukaj takiego miejsca, gdzie Twój potencjał ma szansę się ujawnić i zaprocentować.

To oczywiście nie znaczy, że komunkolwiek jestem w stanie zakazać pójścia swoją drogą. Jeśli ktoś przychodzi do mnie ze swoją wizją, a ona nie jest spójną z tym, co klient ma w swoich zasobach, jaki jest, to raczej pokazuję wyzwania jakie przed klientem mogą stać, obszary, które będą wymagały wiekszej pracy, zaangażowania, ale nie mówię kategorycznie „NIE”.

Widzę swoją rolę jako towarzysza, osobę motywującą do zmiany, zachęcającą do spróbowania, pomagającą ułożyć plan zmiany pracy czy branży. Ale też na koniec oddaję odpowiedzialność mojemu klientowi. To on sam decyduje, co bierze z moich rekomendacji, czy woli i chce spróbować swojej drogi, oczywiście będąc świadomym rożnych ograniczeń.

DTS: Czy doradca zawodowy umawia się na kilka regularnych spotkań, aby rozmawiać o postępie w szukaniu pracy, przekwalifikowaniu się, czy raczej jest to jedno spotkanie?

MP: To zależy… To zależy przede wszystkim od sytuacji i potrzeb klienta, ale też miejsca zamieszkania, bo coraz częściej świadczę usługi przez internet również osobom mieszkającym w innym mieście, czy nawet kraju. Formułę, częstość spotkań, długość całego procesu jestem w stanie określić po wstępnej rozmowie z klientem.

Oczywiście proponuję w swojej ofercie gotowe, sprawdzone przeze mnie formy współpracy w formie pakietów, ale zawsze zachęcam tych, którzy myślą o procesie doradczym, żeby zanim podejmą decyzję, skontaktowali się ze mną. To do niczego nie zobowiązuje, ale już wstępnie pozwala klientowi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ja jako doradca mu pasuję. To ważna kwestia, bo jednak w procesie doradczym wchodzimy głęboko w niektóre sfery życia, musimy sobie ufać, a trudno pracować z doradcą, który denerwuje lub z którym nie znajduje się nici porozumienia J.

W skrócie mogę jednak powiedzieć, że każdy proces zaczynam od dowiedzenia się z czym dokładnie klient do mnie przychodzi, z jakimi wyzwaniami się mierzy. Czy musi zmienić pracę, bo ta obecna nie daje mu satysfakcji finansowej i to jest sprawa „na już”, czy ma poczucie, że nie wpełni wykorzystuje swój potencjał i zastanawia się co mógłby jeszcze zrobić? Czy może ma gdzieś w sobie pragnienie zmiany, ale się boi i wtedy pracujemy nad tym czego dokładnie się obawia i jakie kroki podjąć, aby ten strach, który jest zawsze normalnym uczuciem, oswoić.

W kolejnym etapie staram się prześledzić dotychczasowe wybory edukacyjne i zawodowe klienta. W oparciu o co/kogo podejmował decyzję, co nim motywowało, jakie za tymi decyzjami stały wizje i cele. To ponad kilkadziesiąt pytań, które mogą się klientowi wydawać zabawne, bo np. wracam do marzeń z dzieciństwa, ale dla mnie jako doradcy są to zawsze niezwykle cenne informacje. Nie raz się przekonałam, że za jednym zdaniem, wspomnieniem danej sytuacji kryły się prawdziwe pragnienia i motywacje do zmiany czy szukania nowej pracy.

Następnie w pracy korzystam testów, kwestionariuszy, narzędzi do badania predyspozycji. Przyznaję, że najczęściej korzystam z kompasu kariery ( https://findyourownway.pl/kompas-kariery/), który bada osobowość, zainteresowania, umiejętności i talenty a także pyta o wartości, dając mi takie całościowe spojrzenie na klienta albo z Reiss Motivation Profile RMP ( https://findyourownway.pl/reiss-motivation-profile/) który jest jednym naukowym narzędziem badającym nasze motywacje i potrzeby.

Na koniec zbieram wszystkie informacje o kliencie i tworzę mapę połączeń i na tej podstawie przygotowuję rekomendację, tak aby były one spójne z osobowością klienta, jego umiejętnościami, talentami, mocnymi stronami, ale też w odniesieniu do jego wartości, potrzeb. Wypracowane przeze mnie ścieżki rozwoju, rekomendację przedstawiam klientowi w czasie spotkania końcowego.

DTS: Kiedy doradzasz w wyborze zawodu marzeń, to podsuwasz ogólny zarys co to mogłoby być, czy proponujesz konkretną listę zawodów? Jeśli tak, to korzystasz z konkretnej listy oficjalnych zawodów?

MP: Znowu odpowiem: to zależy. Zależy komu doradzam. Trudno dzisiaj, w tak dynamicznych czasach, kiedy nowe stanowiska pracy tworzą się praktycznie z dnia na dzień, wskazywać konkretny zawód.

Ale rzeczywiście, kiedy doradzam młodym ludziom, chcąc im pokazać perspektywy i możliwości jakiejś ścieżki edukacji i rozwoju, to często posiłkuję się jakimś konkretnym zawodem, stanowiskiem pracy. Oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że prawdopodobnie wiele obecnie istniejących zawodów, za kilka lat nie będzie obecnych na rynku pracy i o tym też powinno się informować klientów, nie na zasadzie straszenia, ale pokazania, jakie kompetencje będą bardziej pożądane i oczekiwane. To moja rola jako doradcy zawodowego, aby na bieżąco śledzić trendy i obserwować w jakim kierunku idą zmiany gospodarcze na świecie.

Kiedy moim klientem jest osoba z doświadczeniem zawodowym, to rzeczywiście idzie to czasem w kierunku wskazania obszaru w jakim mogliby działać, szukać drogi dla siebie, ale też i czasem ze wskazaniem konkretnej drogi rozwoju zawodowego czy awansu.

To, co chciałabym pokreślić, że proces doradczy nie zawsze musi mieć na celu zmianę zawodu, branży. Czasami może się okazać, że naprawdę jesteśmy w dobrym miejscu, ale np. trzeba poustalać z szefem delikatną zmianę obowiązków, uelastycznić warunki zatrudnienia, albo spróbować podziałać w nowym obszarze, czy czasem ostatecznie zmienić firmę zachowując to samo stanowisko.

Magdalena Perz

tel. 508 114 760

www.findyourownway.pl