Czym tak naprawdę jest sukces i jak go osiągnąć?

with Brak komentarzy
Marta Osuch
Marta Osuch, Psycholog, właścicielka Psychology & Business

Do dzisiejszego wywiadu zaprosiłyśmy niezwykłą kobietę, Martę Osuch, psycholog, która bardzo aktywnie działa wspierając kobiety w odnoszeniu sukcesu. Dla nas w działalności Marty niezwykłe jest to, że poświęca wiele medialnej uwagi na odczarowywanie słowa „sukces”, który wielu osobom kojarzy się z bezkompromisową walką w drodze na tak zwany szczyt. Otóż nie. Jak mówi Marta, sukces jest kwestią indywidualną i warto zdefiniować go dla siebie. I pomimo lęku iść w jego kierunku. Więcej informacji o Marcie znajdziesz na końcu wywiadu, a teraz zapraszamy do lektury!

Dress The Success (DTS): Dzień dobry Marto. Zacznijmy może od początku: czym jest w ogóle sukces?

Marta Osuch (MO): Nie ma jednej definicji słowa „sukces”. Dla każdego to słowo może oznaczać coś zupełnie innego. Najważniejsze jest to, żebyśmy wiedzieli czym jest dla nas. Warto stworzyć swoją osobistą definicję w oparciu o wartości jakie reprezentujemy. Wówczas wiemy, do czego dążymy, czego pragniemy, co jest dla nas w życiu ważne…

Dla mnie sukcesem jest znalezienie w sobie odwagi, dzięki której każdy dzień przeżywam najpiękniej jak potrafię, spełniam swoje marzenia i robię to, co kocham. Oczywiście wymagało to ode mnie podjęcia kilku niełatwych decyzji, ale było warto.

Poprzez akcję „Sama definiuję swój Sukces” Projektantek Sukcesu chcę pokazać jak piękne, a zarazem różną mogą być definicje słowa sukces. Kobiety ze świata sportu, nauki, biznesu, mediów, influencerki na podstawie swoich historii dzielą się z nami czym dla nich jest to słowo. Jest to niezwykle inspirujące i zachęcające do tworzenia własnych definicji.

DTS: Czy w Polsce słowo sukces kojarzy się pozytywnie? Czy powinno chwalić się swoim sukcesem?

MO: W Polsce o sukcesie mówimy coraz więcej. Mam wrażenie, że chętniej słuchamy inspirujących historii, które pokazują nam, że można. Z drugiej strony z uwagi na projekty skierowane głównie do kobiet coraz chętniej dzielimy się swoimi sukcesami z innymi. Pomagamy sobie nawzajem, dzielimy się wiedzą i doświadczeniami przez co zaczynamy myśleć o sukcesie jako o czymś, co mamy w zasięgu naszych możliwości. Tego typu działaniami wychodzimy naprzeciw stereotypom związanym ze słowem „sukces”. Cieszy mnie coraz większa odwaga kobiet w mówieniu o sobie w superlatywach oraz większa świadomość swoich mocnych stron, talentów, ale także obszarów do rozwoju. Zdecydowanie warto dzielić się z innymi swoimi sukcesami, ale i marzeniami.

DTS: Czy są osoby, które boją się sukcesu?

MO: Są ludzie, których przerasta osiągnięcie sukcesu. Nierzadko wycofują się oni ze swoich działań, mimo że wszystko idzie zgodnie z planem. Po prostu strach jest silniejszy. Czasami nie są na to gotowi, potrzebują czasu. A czasami mimo braku gotowości biorą odpowiedzialność za to, co się dzieje i świetnie sobie radzą. Wszyscy w jakimś stopniu się boimy. Strach jest emocją, która towarzyszy nam zawsze, gdy robimy coś nowego, nie jesteśmy pewni rezultatów czy po prostu wychodzimy ze strefy komfortu. Warto jednak racjonalnie spojrzeć na „wyzwanie”. Zastanowić się na co mamy wpływ i na tym się skupić. W ten sposób zminimalizujemy strach. To, na co wpływu nie mamy, powinniśmy odpuścić. Mieć tego świadomość, ale nie poświęcać za dużo czasu na analizowanie.

DTS: Skąd możemy wiedzieć, że osiągnęłyśmy sukces?

MO: Dla jednych sukcesem jest wygrana walka o zdrowie. Dla innych rodzina, o której zawsze marzyli czy wysokie stanowisko, które osiągnęli ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami… W zależności od tego, do czego dążymy w odpowiednim czasie będziemy wiedzieli, że to jest „ten moment”. Warto być uważnym i doceniać swoje zaangażowanie każdego dnia. Ważna jest droga do sukcesu, nierzadko bardziej niż sam sukces. Dlatego powinniśmy celebrować małe sukcesy, to pozwoli nam utrzymać motywację wewnętrzną na wysokim poziomie, samoocenę i satysfakcję z tego, co robimy. Często o tym zapominamy. Chcemy czegoś co jest „daleko” i na ten moment „mało osiągalne”. Dobrze jest zaplanować sobie cel główny (coś do czego dążymy) oraz krok po kroku drogę do realizacji tego celu. Dzięki temu będziemy funkcjonować o wiele skuteczniej.

DTS: Czy powinniśmy co jakiś czas na nowo definiować sukces?

MO: Dobrze jest znaleźć w tygodniu czas tylko dla siebie i spędzić go jakościowo. Mam na myśli czytanie książek, które nas interesują, wykonywanie ćwiczeń rozwojowych (praca nad sobą) czy zadawanie sobie ważnych pytań. Np. Czy jestem szczęśliwa/y? Czy jest mi dobrze tu gdzie jestem teraz? Co jest dla mnie w życiu ważne? Do czego dążę? Czego na pewno nie chcę?… Są do tego odpowiednie narzędzia psychologiczne. Znajomość odpowiedzi na te pytania pozwoli nam mniej błądzić. Łatwiej będzie nam realizować się, bo wiemy do czego dążymy, albo przynajmniej czego na pewno nie chcemy. Jeśli sami sobie na to nie odpowiemy, nikt za nas tego nie zrobi. W pośpiechu w jakim żyjemy i ilości zadań jakie mamy dziennie do wykonania, często o tym zapominamy. Nie chce nam się, nie zawracamy sobie tym głowy. A przecież powinniśmy być dla siebie najważniejsi, praktykować zdrowy egoizm, poznawać się coraz bardziej, być dla siebie dobrym, pielęgnować relację z samym sobą, odpowiadać na swoje potrzeby… Definicja sukcesu może się zmieniać co jakiś czas. Dlatego warto zadawać sobie na bieżąco pytanie „Czym dla mnie jest sukces”?

Marta Osuch wywiad
Marta Osuch
Psycholog ze specjalnością: Psychologia Zmiany, specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi, trenerka rozwoju osobistego i zawodowego. Prelegentka na licznych konferencjach naukowych. Autorka tekstów do Business Magazine na temat roli psychologii w biznesie. Ekspertka w licznych audycjach radiowych, programach telewizyjnych.
Współzałożycielka projektu społecznego Projektantki Sukcesu. Organizatorka akcji społecznej „Sama definiuję swój Sukces”.
Gdzie znajdziesz Martę:
a także: